Studiuj, pracuj i zdobywaj doświadczenie
Doświadczenie a studia (fot. Karolina Hrynek)

Studiuj, pracuj i zdobywaj doświadczenie

Doświadczenie: słowo powtarzające się w każdej ofercie pracy. Ale jak ja studiując mogłabym takie doświadczenie pozyskać?

Zrozumiałam w pewnym momencie, co w zasadzie JA powinnam oferować pracodawcy zaraz po studiach: minium 4 lata doświadczenia, języki obce na poziomie B2 potwierdzone certyfikatami, mobilność, żebym ewentualnie mogła zmienić miejsce zamieszkania, odporność na stres, itd. A to wszystko za niskie zarobki, podczas gdy obecnie wynajem pokoju w Warszawie to koszt około 1200 zł. Wpadłam więc na pomysł, jak mogę Wam, młodym i kreatywnym kobietom pomóc w zbudowaniu swojego doświadczenia.

Od czego zacząć budować swoje doświadczenie?

Chcesz je pozyskać, a nie wiesz jak? Przede wszystkim znajdź pracę dodatkową. Tak, tak! Jeśli nie studiujesz medycyny czy prawa, to masz czas na dodatkowe zobowiązania, chociażby w wieczorne weekendy (zamiast imprezować). Myślisz, że wolisz jednak przeżyć życie studenckie upajając się wyłącznie alkoholem? Pomyśl dwa razy! Pijacka impreza niewiele Ci przyniesie, a z kolei w przyszłości mając doświadczenie, dostaniesz pracę, która pozwoli Ci na weekend za granicą i tam sobie poimprezujesz. Zdecyduj, jakie są Twoje priorytety.

Jak znaleźć dodatkową pracę?

Nie ma to jak internet! Przede wszystkim szukaj na stronach gumtree.pl i pracuj.pl lub ngo.pl ofert i zorientuj się, jaka oferta będzie wartościowa z perspektywy pracodawcy. Ja podczas studiów dorabiałam tworząc bazy danych dla KIA, ale również spisując ankiety. Na 2 roku postanowiłam zawalczyć o praktyki w firmie niemieckiej, które trwały 3 miesiące. Egzaminy zdałam eksternistycznie, zaś zarobione pieniądze przeznaczyłam na wyjazd do USA na program Work&Travel. Będąc na 3 roku studiów stwierdziłam, że czas poszukać lepszej oferty pracy i tak oto rozpoczęłam swoją przygodę zawodową na uczelni, na której studiowałam. Dzięki temu nie dość, że nie musiałam opuszczać zajęć, to w dodatku mogłam odłożyć na kolejny wyjazd związany z programem Work&Travel i zdobyłam świetne doświadczenie. Można? No ba! Nawet trzeba wykorzystywać możliwości i się ich nie bać.

Ale jak aplikować o dodatkową pracę?

Przede wszystkim sporządź porządne CV i uzupełnij swojego LinkedIna (tak! nie dyskutuj ze mną, tylko zakładaj tam profil). No ale co tu umieścić? A przypomnij sobie co robiłaś w Liceum?

  • Udzielałaś się w tematycznych kołach naukowych?
  • Zdałaś z wyróżnieniem?
  • Zdobyłaś jakieś certyfikaty, np. językowe?
  • Znasz się na Excelu (nawet nie wiesz, jak bardzo jest to potrzebne przy analizach)?
  • Wspierałaś organizacje pozarządowe?
  • Uczęszczałaś na ognisko muzyczne?

No coś musiałaś chyba robić w tym liceum. Nie tylko zakuwałaś do matury, prawda? Zbierz więc całe swoje dotychczasowe doświadczenie, spisz je na kartce, dopisz swoje aspiracje, hobby, itd. Daj mamie, siostrze, koleżance do sprawdzenia ten plik i ślij do pracodawców. Zrób listę rzeczy, które chcesz robić, które Ciebie interesują, pozwolą Ci zarobić, ale również pozyskać doświadczenie. I działaj!

Jakie doświadczenie zdobyć?

Oczywiście najlepszym doświadczeniem byłaby dla Ciebie możliwość pracy skorelowanej z Twoimi zainteresowaniem. Ale ja na 2 roku wyjeżdżając za pierwszym razem na Work&Travel Program sprzątałam pokoje w Borgacie w Atlantic City. Z kolei w kolejnym byłam już asystentką ds. marketingu i mieszkałam niedaleko NYC. Czy więc pierwsza praca ma być ta jedyna, na zawsze? No nie! Ona ma Ci wyłącznie dać ogrom doświadczenia. Masz się nauczyć być punktualną, nauczyć się rozmawiać z klientem tudzież pracodawcą, powinnaś brać każde doświadczenie i krytykę, jako cenną lekcję. Mając już to pierwsze doświadczenie pracownicze… czas na kolejne wraz z odebraniem pierwszego dyplomu. Wówczas przyjdą już inne doświadczenia, które na przykład dla programisty będą zupełnie inne niż dla nauczyciela języka hiszpańskiego. Pamiętaj, że najważniejsze jest ruszyć z miejsca i stać się atrakcyjnym na rynku pracy. A kto wie… może po 2 latach pracy podczas studiów, trafisz na pewną niszę i otworzysz własną działalność? I wtedy to Ty będziesz poszukiwać do pracy osoby z doświadczeniem?

Nawet gra w szachy to świetne doświadczenie (fot. Karolina Hrynek)
Nawet gra w szachy to świetne doświadczenie (fot. Karolina Hrynek)

Doświadczenie – jak je traktować?

Nie traktuj zdobywania doświadczenia jako “wyścigu szczurów”. Jest to zupełnie bzdurne pojęcie, które królowało wśród moich znajomych, kiedy kończyliśmy studia. Żadne z nas nie chciało pracować dla korporacji, a w sumie większość z nas skończyła w nich. Dlaczego? Bo to do dziś są świetne miejsca pracy, w których nie dość, że zarobisz, to w dodatku wiele się nauczysz. Każde doświadczenie, które również zdobywasz nie jest po to, by piąć się wyżej po szczebelkach korporacyjnych do góry. Te doświadczenia są dla Ciebie! Po to, żebyś znała swoje słabe i mocne strony, które możesz wykorzystać w codziennym życiu, przy chociażby zakupach. Studiując marketing będziesz wiedziała, że nie zakupisz balsamu który ma w koszyczku zakupowym stojąca przed Tobą piękna i zgrabna kobieta. Będziesz już wiedziała, że to zwykły marketing i psychologia tłumu. Zaoszczędzisz tego dnia pieniądze na zdrową sałatkę w pracy. Rozumiesz teraz pojęcie “doświadczenie”? Możesz je i wiedzę przekuć na codzienne życie!

Ten post ma jeden komentarz

Dodaj komentarz

Close Menu